Archiwum Polityki

Na granicy jest laweta

Do katalogu stosowanych dotąd w Polsce metod protestów, strajków i blokad, na granicy w Jędrzychowicach-Ludwigsdorfie dopisana została jeszcze jedna. Laweciarze, blokujący granicę w proteście przeciwko decyzji o zamknięciu Polski dla samochodowego złomu, czwartego dnia przekroczyli granicę i poprosili Niemców o azyl. Protest zakończył się pokojowo, ale laweciarze grożą kolejnymi.

Protest na przejściu w Jędrzychowicach trwał cztery dni. Na granicy w 220 busach i samochodach osobowych koczowało 300 mężczyzn, na co dzień zajmujących się przywożeniem z Niemiec uszkodzonych pojazdów i części do nich. Przeciwko nim policja ściągnęła 500 funkcjonariuszy (protestujący twierdzą, że doliczyli się ich dwukrotnie więcej). W tym czasie nie przejechało przez granicę ok. 2500 tirów i 40 tys. ludzi (rocznie przekracza to przejście ok. 14 mln osób). W zamian na granicy pojawili się posłowie Łopuszański i Tomczak.

Polityka 21.2001 (2299) z dnia 26.05.2001; Wydarzenia; s. 17