Archiwum Polityki

„Nieistniejąca filozofia”

(...) Teza o nieistnieniu postmodernizmu (felieton Ludwika Stommy POLITYKA 16) jest równie uzasadniona jak teza o nieistnieniu jakiejkolwiek innej filozofii czy czegokolwiek w ogóle. Każdy filozof ma zazwyczaj bardzo konkretne wyobrażenie o tym, czym filozofia powinna być. Temu wyobrażeniu towarzyszy zazwyczaj silne przekonanie, że to, co robi właśnie on, musi być powszechnie przyjętym uniwersalnym wzorem filozofowania. Mówiąc inaczej: jest przekonany, że jest tylko jeden Bóg, to znaczy Bóg jego wyznania i że wszyscy inni, jeżeli chcą być zbawieni, również muszą oddawać cześć temu samemu Bogu – jak też przy okazji samemu filozofowi, który jest Jego prorokiem.

Polityka 21.2001 (2299) z dnia 26.05.2001; Listy; s. 80