Archiwum Polityki

Dla siebie zmądrzałem

Zmarły w ubiegłym tygodniu Paweł Hertz już jako człowiek mocno sędziwy udzielił obszernego wywiadu Barbarze N. Łopieńskiej. Przytaczamy fragment tego niezwykłego tekstu. Hertz mówi o sensie życia, starości i śmierci. Całość wywiadu ukazała się w postaci książkowej w 1997 r. nakładem PIW.

Jeszcze dziesięć lat temu gdyby mi ktoś powiedział, że będę spędzał wieczory w domu sam i będę albo czytał, albo słuchał muzyki, albo siedział i rozmyślał, to powiedziałbym: nie, to okropne, chcę koniecznie zobaczyć Jasia czy Stasia. Nie, to niemożliwe. A tu okazuje się, że to nie tylko możliwe, ale i bardzo przyjemne i dobre dla duszy.

To już pan nie dałby się wyciągnąć do Kameralnej, gdyby istniała?

Nie. Wolę jak ktoś tu do mnie przyjdzie. Może być i kieliszek wódki, ale żeby ten świat był trochę dalej i żeby nie było tego całego zawracania głowy, tej całej zewnętrzności, która w pewnym wieku jest nużąca.

Polityka 21.2001 (2299) z dnia 26.05.2001; Społeczeństwo; s. 94