Archiwum Polityki

Złote trepki

Wszyscy znają: typek przychodzi do typka siedzącego przy zastawionym stole.
– Jak żona?
– Umarła.
– A córeczki?
– Umarły.
– A ciotunia?
– Umarła.
– A ty, co u ciebie?
– Umarłem.
– Jak to? Przecież żyjesz.
– Nieprawda: bo jak ja jem, to dla mnie wszystko umarło.

Ten żarcik zawędrował do jednej z piosenek Lopka Krukowskiego. Dla mnie też, kiedy smakuję medialną papkę – wszystko umarło.

Polityka 21.2001 (2299) z dnia 26.05.2001; Groński; s. 101