Archiwum Polityki

Perspektywa latania

Ilość podróży, które odbywam ostatnio, budzi podejrzenia w rodzinie. Znając moją głęboką słabość do samolotów można podejrzewać, że przyjąłem jakąś fuchę w organizacji przewozów lotniczych. Przy ilości lotów, które odbywam, mógłbym być, na przykład, inspektorem IATA. Mógłbym też być dziennikarzem, który recenzuje poziom obsługi i posiłków, a także pracownikiem, który sprawdza, czy personel pokładowy egzekwuje przepisy bezpieczeństwa na pokładzie. W tej ostatniej kwestii mam sporo spostrzeżeń o charakterze porównawczym.

Polityka 21.2001 (2299) z dnia 26.05.2001; Zanussi; s. 105