Archiwum Polityki

Człowiek z małym pistolecikiem

W prawdzie debata Tusk–Kaczyński wszystkich naszych wątpliwości nie rozwiała, ale snop światła na wiele spornych kwestii jednak rzuciła. Z rzeczy najbardziej istotnych dowiedzieliśmy się, że premier Kaczyński miał na początku lat 90. mały pistolecik, za pomocą którego bynajmniej nie usiłował zastrzelić przypadkowo spotkanego w windzie Donalda Tuska, chociaż mógł. To oczywiście wiele wyjaśnia, bo jeśli nie próbował wyeliminować Tuska w tamtych odległych czasach, kiedy dysponował zarówno małym pistolecikiem jak i dogodną okazją, to wyssane z palca są oskarżenia, że chciałby Tuska wyeliminować dzisiaj, kiedy mały pistolecik gdzieś mu się zapodział, w dodatku obaj panowie poruszają się różnymi windami.

Polityka 42.2007 (2625) z dnia 20.10.2007; s. 4