Archiwum Polityki

Głos na sztorc

Nie istniał żaden poważny powód do rozwiązania Sejmu i ogłoszenia przyspieszonych wyborów. W opinii publicznej nie zaszła zmiana, która zapowiadałaby wynik odbiegający w znaczącym stopniu od wyborów poprzednich.

Podział elektoratu między PiS i PO okazał się dość stabilny i główne partie zachowały stopień poparcia, jaki uzyskały dwa lata temu. Nie pojawiła się żadna nowa koncepcja polityczna, nie odsłoniły nowe problemy czy szersze horyzonty. Wyborów zapragnęła Platforma Obywatelska, gdy przekonała się, że nie ma innego sposobu na dopuszczenie jej przez Prawo i Sprawiedliwość do współrządzenia. Gdy partia braci Kaczyńskich znalazła się w niezwykle kłopotliwej dla siebie sytuacji, skorzystała ze stworzonej przez Platformę okazji do łatwego wywikłania się z kłopotów.

Polityka 42.2007 (2625) z dnia 20.10.2007; Kraj; s. 22