Archiwum Polityki

Smutek irlandzkiej prowincji

Sztuki takie jak „Czaszka z Connemary” Martina McDonagha kochają wszyscy. Dyrektorzy teatrów, bo do ich wystawienia wystarczy czworo aktorów, stół i para krzeseł, aktorzy, bo mogą zagrać pełnokrwiste typy, i publiczność, bo może się pośmiać, współczuć i zadumać. Kazimierz Kutz wystawiając sztukę Irlandczyka w warszawskim Teatrze Ateneum poszedł taką właśnie drogą: dla każdego coś miłego. Fabuła jest wciągająca – z zagadką kryminalną w tle, język dowcipny, naszpikowany przekleństwami, bohaterowie śmieszni i straszni zarazem. Na pierwszym planie – stary, przyklejony do butelki z bimbrem Mick (Jan Kociniak). Czasem na ten bimber i ploty wpadnie do niego Maryjohnny, miejscowa dewotka (Teresa Budzisz-Krzyżanowska), albo któryś z jej wnuków.

Polityka 46.2006 (2580) z dnia 18.11.2006; Kultura; s. 67
Reklama