Archiwum Polityki

Ameryce się spieszy, Polsce – nie

Według słów premiera Donalda Tuska, jego rozmowa w Białym Domu przyspieszyła osiągnięcie ambitnego celu: uzyskania pomocy USA w modernizacji polskich wojsk w zamian za zgodę na umieszczenie w Polsce amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Deklaracje samego George’a Busha były nieco bardziej ogólnikowe. Rząd USA przygotuje nowy, konkretny już pakiet pomocy i mogą się w nim znaleźć wymarzone rakiety Patriot, kluczowe dla wzmocnienia starzejącej się polskiej obrony powietrznej. Obie sprawy: tarczy i unowocześnienia sił polskich będą negocjowane równolegle, ale bez tego drugiego pierwszego nie będzie.

W odróżnieniu od prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który uznał, że nie ma czego negocjować i sprawa tarczy jest już przesądzona (jak to powiedział po analogicznym spotkaniu z Bushem), Tusk i minister Sikorski słusznie doszli do wniosku, że korzyści z tarczy nie są jednoznaczne.

Polityka 11.2008 (2645) z dnia 15.03.2008; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 11
Reklama