Archiwum Polityki

Wysokie kosze

Gdyby nie Adam Małysz, najpopularniejszą dyscypliną zimową byłaby w tym sezonie koszykówka. Tu są największe pieniądze, najwięcej zagranicznych zawodników, najwięcej transmisji telewizyjnych. Koszykarze Zeptera Idei Śląska Wrocław walczą jak równy z równym w europejskich rozgrywkach z drużynami, w których jeden zawodnik kosztuje więcej niż cały Śląsk razem wzięty. Drużyna Zeptera Idei składa się z Polaków mogących samodzielnie utworzyć reprezentację Polski, Amerykanina z polskim paszportem, Amerykanina bez polskiego paszportu, dwóch Łotyszów, Litwina, Nowozelandczyka i serbskiego Bośniaka. Trenerem jest Słoweniec. Równie mozaikowa jest rada nadzorcza klubu, w skład której wchodzą posłowie Platformy Obywatelskiej, SLD i AWS.

Przez kilka lat Śląsk wygrywał w Polsce wszystko, co było do wygrania, ale zatrzymywał się na krok przed awansem do Euroligi, zarezerwowanej dla najsilniejszych i najbogatszych. Polscy zawodnicy co roku zmieniali ligowe kluby, czekając na oferty z Europy, które nie nadchodziły; średniej klasy koszykarze z Ameryki natychmiast po przylocie stawali się na ich tle gwiazdami. – Jeśli mieliśmy wejść na inny poziom gry i myślenia o koszykówce, potrzebny był w pierwszym rzędzie trener odpowiednio wysokiej klasy, jakiego jeszcze w Polsce nie było – mówi prezes Śląska Grzegorz Schetyna.

Polityka 8.2001 (2286) z dnia 24.02.2001; Na własne oczy; s. 100