Archiwum Polityki

Związki z partią

Wybór, i to niemal przez aklamację, Macieja Manickiego na szefa OPZZ oznacza dla tej organizacji nowy w istocie etap działalności. Chociaż nikt wcześniej nie podejrzewał OPZZ o nadmierną polityczną samodzielność, to jednak Ewa Spychalska była członkiem współpracującego z PPS Ruchu Ludzi Pracy, a zmarły niedawno Józef Wiaderny często podkreślał swą bezpartyjność. Tymczasem Manicki wręcz zakładał nową partię SLD i został wiceprzewodniczącym jej Komisji Rewizyjnej. Wygląda to więc na mocny partyjny desant w Ogólnopolskim Porozumieniu, które w przeszłości sprawiało czasami Sojuszowi niemałe kłopoty.

Manicki zapowiedział zawieszenie swojej partyjnej funkcji, ale na razie nie przesądza zawieszenia samego członkostwa. – To byłoby sztuczne posunięcie – mówi jeden z działaczy SLD – przecież dobre kontakty Manickiego z Millerem i innymi kolegami z kierownictwa partii nie zmieniłyby się tylko dlatego, że formalnie zawiesiłby on członkostwo. To są kontakty już na innym poziomie. Manicki przyznaje, że uważa funkcję szefa OPZZ za na wskroś polityczną, ale jednocześnie nie chce powielać drogi Solidarności.

Polityka 7.2001 (2285) z dnia 17.02.2001; Społeczeństwo; s. 74