Archiwum Polityki

Na co nas stać

Nie będzie przyspieszonych wyborów parlamentarnych, ponieważ budżet został uchwalony. Głosowanie odbywało się przy pełnej mobilizacji, nieobecnych było zaledwie dziesięciu na 460 posłów, co w Sejmie zdarza się nad wyraz rzadko. Tym razem szło jednak o dużą stawkę – utrzymanie lub przejęcie władzy (nieuchwalenie budżetu grozi rozwiązaniem Sejmu).

Jeszcze przed kilkoma tygodniami wydawało się, że przepchnięcie projektu jest już przesądzone. Unia Wolności, po wybraniu Leszka Balcerowicza na prezesa NBP, spojrzała na budżet znacznie przychylniejszym okiem, mimo że rząd w autopoprawce powiększył wskaźnik deficytu ekonomicznego z pierwotnych 1,6 do 1,8 proc. Nie bez znaczenia były też pewnie dość marne wyniki UW w sondażach, które do jesieni, być może, da się poprawić.

Wszystkie kalkulacje zmienił jednak gwałtowny wjazd na scenę polityczną Platformy Obywatelskiej, co najbardziej ugodziło w UW, stawiając nawet pod znakiem zapytania jej obecność w parlamencie następnej kadencji.

Polityka 6.2001 (2284) z dnia 10.02.2001; Wydarzenia; s. 17