Archiwum Polityki

Długi targ

Coraz więcej nazwisk władz Gdańska media redukują do inicjałów, bo prokurator ich posiadaczom zarzucił popełnienie przestępstw. O wiceprzewodniczącym Rady Miasta pisze się teraz Wacław Sz., a o wiceprezydentach – Jerzy G. i Wacław B. Ojcowie miasta spekulują: kto następny i kto za tym stoi?

Jedni mówią, że aresztowania wiceprezydentów Gdańska są następstwem gry, jaką Jacek Rybicki, lider miejscowego AWS, zwany pomorskim szogunem, prowadzi przeciwko Pawłowi Adamowiczowi z SKL, prezydentowi miasta. Inni twierdzą, że to Adamowicz chce zrobić czystkę w zarządzie i uwolnić się spod kurateli Rybickiego. Żadna z tych hipotez nie trzyma się kupy, bo Jerzy G., jedyny w zarządzie miasta „bezpartyjny fachowiec”, jest człowiekiem Adamowicza, z kolei Wacław B.

Polityka 6.2001 (2284) z dnia 10.02.2001; Kraj; s. 25