Archiwum Polityki

Teatr musi boleć

Rozmowa z Pawłem Miśkiewiczem, laureatem Paszportu „Polityki”

Napisano o panu: „Miśkiewiczowi chodzi w teatrze o szukanie i znajdowanie siebie”. Czy rzeczywiście jest pan sam sobie drogowskazem?

Bardzo osobiście traktuję to, co robię. Czasem wyrzucam sobie nawet, że zbyt mało marketingowe – to teraz takie modne słowo – jest moje myślenie o teatrze. Staram się sięgać przede wszystkim po to, co mnie samego w danym momencie interesuje, co mnie boli, co bezpośrednio przekłada się na moje emocje.

Polityka 6.2001 (2284) z dnia 10.02.2001; Kultura; s. 46