Archiwum Polityki

Zamrożony optymizm

Zacząłem nowe stulecie od wędrówek po Stanach Zjednoczonych. Każda nowa podróż za Ocean, nawet jeśli wypada po bardzo krótkiej przerwie, jest okazją do jakichś nowych myślowych przymiarek. Stany są bez wątpienia lokomotywą dzisiejszego świata i cokolwiek dzieje się w Stanach, to zawsze, wcześniej czy później, odbije się w naszej Europie i w końcu trafi nad Wisłę. Inne miejsca świata potrafimy oglądać bez potrzeby robienia wspomnianych przymiarek. To co dzieje się na przykład w Indiach albo w Iranie jest ciekawe, ale nas tak bezpośrednio nie dotyczy.

Polityka 6.2001 (2284) z dnia 10.02.2001; Zanussi; s. 97