Archiwum Polityki

Papieska kołderka

Obraz, który obiegł świat i na zawsze zapadł w pamięć mieszkańcom Suwalszczyzny: Ojciec Święty bielutki jak łabędź na dziobie stateczku przemierzającego majestatycznie Kanał Augustowski. W tle puszcza sklepiona jak katedra. Rok temu widok wzruszonego papieża wzbudzał entuzjazm i nadzieję. Co z tego entuzjazmu pozostało na Suwalszczyźnie dzisiaj?

Chociaż tamten czerwiec był upalny, że aż cud, Beata Henryka Ordonowska, starosta suwalski, na lecącego z Ełku papieża musiała czekać pod klapą wozu strażackiego, bo tego dnia cały czas lało. – I wie pan co? Jak zaczął krążyć nad Wigrami, nagle przestało i nawet słońce wyszło – opowiada pani starosta, na której największe wrażenie zrobiły papieskie oczy, ten ich błysk. No i uśmiech. Za to Anna Rudziewicz z Wigier może z całą pewnością powiedzieć, że lać nie tylko nie przestało, ale wręcz przeciwnie.

Polityka 24.2000 (2249) z dnia 10.06.2000; Kraj; s. 24