Archiwum Polityki

Terapia mydlana

Po ambitnej przerwie telewizja publiczna powraca do latynoskiej telenoweli. „Tajemnicza kobieta”, wenezuelska opera mydlana, wybrana w plebiscycie przez publiczność, ma być jednym z hitów letniej ramówki TVP 1. Przedstawiciele telewizji tłumaczą swą decyzję tym, że telewidzowie chcą się przy telenoweli wzruszać, odprężać, pośmiać.

– Uważam, że Constanza nie została jeszcze dostatecznie upokorzona – mówi znajoma telewidzka po obejrzeniu kolejnego odcinka „Posłańca szczęścia”, meksykańskiej telenoweli – ale Nissa jeszcze da jej popalić. – A wiesz – dodaje jej mąż – że ta Nissa od początku serialu jest stale w tej samej sukience?

Rozmówcy należą do 30-proc. widowni oper mydlanych z wyższym wykształceniem. U wielu osób latynoskie telenowele wzbudzają, tak jak i u nich, niejednoznaczne emocje i odczucia.

Polityka 24.2000 (2249) z dnia 10.06.2000; Społeczeństwo; s. 82