Archiwum Polityki

Cytaty

Pomińmy już nawet bezgraniczną hipokryzję, kryjącą się za wyznaniem pastora Jesse Jacksona, że w 1998 r., dokładnie w momencie, kiedy udzielał lekcji moralności niewiernemu lokatorowi Białego Domu, sam zaangażował się w związek pozamałżeński, w dodatku ze swoją podwładną, związek, z którego później urodziło się dziecko. Spytajmy raczej: jak ten najwybitniejszy w kraju obrońca praw człowieka mógł okazać się tak nierozważny? Jasne, takie samo pytanie wszyscy zadawali wówczas w przypadku Clintona.

Polityka 5.2001 (2283) z dnia 03.02.2001; Cytaty; s. 14