Archiwum Polityki

Całe nasze ptactwo

Leszek Miller, przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej

Nie udało się panu przeprowadzić w klubie SLD, aby w głosowaniu nad kandydaturą Leszka Balcerowicza na prezesa NBP nie obowiązywała dyscyplina. To pierwsza taka publiczna porażka. Czy pozycja Leszka Millera słabnie?

Nie był to dla mnie przyjemny moment, to prawda. Okazało się jednak, że opór przeciwko Balcerowiczowi, wynikający z przeświadczenia, że nasz elektorat w tej sprawie wymaga zdecydowanej postawy, był większy niż przypuszczałem. Moje zaś stanowisko brało się z przekonania, że Leszek Balcerowicz i tak zostanie wybrany, bowiem od tego zależała długość kadencji obecnego parlamentu.

Polityka 3.2001 (2281) z dnia 20.01.2001; Kraj; s. 20