Archiwum Polityki

Juliette Greco jest wieczna

Muza Sartre’a i Milesa Davisa, symbol kultury paryskich piwnic artystycznych, 16 stycznia wystąpi w warszawskiej Sali Kongresowej. Trudno o bardziej emblematyczną postać Francji poetyckiej i egzystencjalistycznej. Mawiała o sobie: „nie jestem okrutna, jestem dzika”, co brzmiało niezwykle intrygująco w ustach pięknej kobiety. Wydała kilkadziesiąt płyt, ostatnią w 2006 r., zaśpiewała setki piosenek, wśród nich wielkie przeboje jak „Je suis bien”, „La Javanaise” czy „J’ai le coeur”.

Polityka 2.2008 (2636) z dnia 12.01.2008; Kultura; s. 57