Archiwum Polityki

Nakręćcie mi to ładnie

Niezależni producenci filmowi i telewizyjni pojawili się w Polsce wraz z wolnym rynkiem. Daleko im jednak nie tylko do Hollywood, ale nawet do Europy. Polscy producenci zmagają się jednocześnie z postsocjalistycznym prawem i żarłocznym kapitalizmem. W tej walce zdarzają się jednak momenty optymistyczne.

W Piasecznie trwa budowa Forum Romanum, w Warszawie powstaje rzymski amfiteatr. Ruszyła produkcja „Quo vadis” Jerzego Kawalerowicza, największego polskiego przedsięwzięcia filmowego, ale także jednej z trzech europejskich superprodukcji, po „Królowej Margot” i „Cyruliku syberyjskim”. Dwanaście milionów dolarów (jedna piąta kosztów produkcji „Parku Jurajskiego”) zainwestowanych w adaptację dzieła Henryka Sienkiewicza zwróci się z zyskiem, gdy z kinowej sali wyjdzie 5-milionowy widz.

Polityka 22.2000 (2247) z dnia 27.05.2000; Kultura; s. 42