Archiwum Polityki

112 – wreszcie zgłoś się!

W Europie Zachodniej wykręcenie telefonicznego numeru telefonu 112 oznacza wołanie: RATUNKU! Takie lądowe SOS. Zawsze kiedy potrzebujemy pomocy, gdy się pali, jesteśmy ofiarą lub świadkiem wypadku na autostradzie, gdy atakują terroryści, wybucha gaz, sąsiad dostał zawału, kot wszedł na wierzchołek drzewa i nie potrafił zejść. U nas numer 112 też jest, ale jak by go nie było.

W Polsce numer 112 działa tylko w telefonach komórkowych – wyjaśnia Przemysław Guła, doradca ministra spraw wewnętrznych i administracji. Ustanowiono go blisko 10 lat temu, gdy na naszym rynku zaczęli działać operatorzy sieci, ponieważ każda z nich musi posiadać numer ratunkowy. Ale operatorzy przypisali go nie centrom ratownictwa, jak na Zachodzie, bo takich u nas nie było, lecz najbliższym terytorialnie komendom policji. W praktyce 112 odpowiada numerowi 997, pogotowia policyjnego.

Polityka 2.2001 (2280) z dnia 13.01.2001; Kraj; s. 25