Archiwum Polityki

Konrad komputerowiec

[dla najbardziej wytrwałych]

Stanisław Wyspiański, rozpięty między genialnością a częstochowszczyzną, źle znosi kicz. Teatr winien to wiedzieć; cóż, gdy nie umie się go ustrzec? Można wybaczyć adidaski i makijaż typu techno (tudzież pokazy rycerskiej walki jak z turnieju) maleńkiemu Teatrowi im. Fredry z Gniezna porywającemu się na niegranego, trudnego „Bolesława Śmiałego”. Gorzej, jeżeli ambitny Śląski Teatr im. Wyspiańskiego osiąga wzruszenie na „Wyzwoleniu” za pomocą ckliwej, „serialowej” muzyki Marka Kuczyńskiego, a gdy postać bierze najwyższy ton, światła nastrojowo przygasają.

Polityka 2.2001 (2280) z dnia 13.01.2001; Kultura; s. 44