Archiwum Polityki

Mój ulubiony antysemita

Zamiast podziwiać, co wyprawia półświatek polityczny w pokoju sejmowym, pogrążałem się ostatnio w lekturze trzech tomów dzienników Mieczysława Jałowieckiego (1876–1963), które podarował mi znajomy (serdeczne dzięki!). Tytuły kolejnych tomów mówią za siebie: „Na skraju imperium” (rosyjskiego), „Wolne miasto” (Gdańsk) i „Requiem dla ziemiaństwa”. Jałowiecki wywodził się z Rurykowiczów, a więc z rodziny dynastycznej, uważał się za Litwina, urodził się w rodzinie ziemiańskiej w Rostowie nad Donem, był synem generała, studiował w Rydze, doktorat zrobił w Halle, był kamerjunkrem na dworze, zajmował się szacowaniem majątków ziemskich, po 1918 r.

Polityka 40.2006 (2574) z dnia 07.10.2006; Passent; s. 126