Archiwum Polityki

Tygrys na uwięzi

Najlepiej klimatyzowanym pomieszczeniem w Wietnamie jest prawdopodobnie wciąż monumentalne mauzoleum Ho Szi Mina w Hanoi. W ćwierćwiecze od zakończenia wojny, mimo zapoczątkowanych 14 lat temu reform, współczesny Wietnam pozostaje nadal krajem tylko częściowo otwartym na świat, na wpół raczkującym azjatyckim tygrysem gospodarki rynkowej, na wpół skansenem realnego socjalizmu. Nie ma wątpliwości, która połowa ostatecznie zwycięży. Ale wcale nie wiadomo kiedy.

25 lat temu po trwających ponad dekadę walkach i amerykańskich bombardowaniach Wietnam leżał w ruinie. Formalne zjednoczenie w 1976 r. odbyło się pod dyktando komunistycznej północy. Na południu przeprowadzono bolesną operację budowy najlepszego z ustrojów – upaństwowiono przemysł, skolektywizowano plantacje ryżu, zabrano się za likwidację prywatnego handlu i usług. Prawie milion mieszkańców Sajgonu (przemianowanego na Miasto Ho Szi Mina) i trzech innych największych miast przesiedlono do „nowych stref gospodarczych” na prowincji.

Polityka 20.2000 (2245) z dnia 13.05.2000; Świat; s. 37