Archiwum Polityki

Grotem, gromem i żubrem

Od kilku miesięcy gwałtownie spada sprzedaż papierosów. Sukces działaczy antynikotynowych? Niestety, raczej papierosowych przemytników. Polskie firmy tytoniowe ostrzegają, że podnosząc podatki i tolerując papierosową szarą strefę fiskus kręci bicz na własną skórę.

Przemysł tytoniowy to jeden z finansowych filarów państwa. Dostarcza 10 proc. dochodów budżetu. Sam tylko podatek akcyzowy od sprzedaży papierosów w ubiegłym roku przyniósł 6,3 mld zł; to ponad połowa pieniędzy, jakie Polska wydaje na obronność. Akcyza jest wyjątkowo wdzięcznym instrumentem fiskalnym – łatwo zaplanować wpływy, a potem je wyegzekwować. Stąd nieustające drenowanie trzech głównych jej źródeł – paliwa, papierosów i alkoholu. W przypadku tytoniu ma ona jeszcze dodatkową zaletę: ludziom odpowiedzialnym za finanse państwa zapewnia poczucie, że dbając o budżet jednocześnie dbają o zdrowie społeczeństwa.

Polityka 20.2000 (2245) z dnia 13.05.2000; Gospodarka; s. 68