Archiwum Polityki

Mandat dla ministra

Wniosek posłów SLD o wyrażenie wotum nieufności Markowi Biernackiemu, szefowi MSWiA, został odrzucony (155 głosów – za, 240 – przeciw). Odwołanie ministra z zaledwie sześciomiesięcznym stażem miało być pretekstem do parlamentarnej dyskusji na temat bezpieczeństwa. Skończyło się kłótnią reprezentantów koalicji i opozycji. Tymczasem bez ich porozumienia i współdziałania państwo może stracić kontrolę nad respektowaniem prawa w Polsce.

Wniosek o dymisję Biernackiego jest zmuszeniem rządu do aktywności – ta deklaracja Jerzego Dziewulskiego nie tłumaczy pomieszania zarzutów personalnych z merytorycznymi. Niektóre miały charakter ogólny („nie ma dorobku”, „jest bierny”, „arogancki”) – to o ministrze, który zabiegając o fotel prezesa Instytutu Pamięci Narodowej „wykazał brak zaangażowania” w sprawy MSWiA. Opieszałość w wydawaniu aktów wykonawczych do ustaw oraz w reagowaniu na sejmowe dezyderaty, złe zarządzanie policją i całym resortem, błędne decyzje personalne („Tomaszewski zwolnił poprzednią ekipę hurtem, a pan zwolnił ekipę Tomaszewskiego, niewielu tam fachowców pozostało.

Polityka 19.2000 (2244) z dnia 06.05.2000; Wydarzenia; s. 16