Archiwum Polityki

Opinie

Prof. Zbigniew Brzeziński
politolog:

„– Europejczycy określają Polskę mianem »konia trojańskiego« Stanów Zjednoczonych. Czy Amerykanie też nas postrzegają w ten sposób?
– Określenie »koń trojański« jest raczej terminem dziennikarskim i posługując się nim, nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Relacje amerykańsko-polskie do pewnego stopnia możemy nazwać uprzywilejowanymi, a to z kolei może wywoływać u niektórych Europejczyków nieco negatywną reakcję. Rola Polski jest istotna szczególnie w Europie Środkowej i Wschodniej. Nie powinno się jednak przeceniać tego, w ostatecznym rozrachunku bowiem w polityce amerykańskiej kluczowe są przede wszystkim stosunki z największymi krajami europejskimi i zarazem starymi sojusznikami z NATO, zwłaszcza z Wielką Brytanią czy Niemcami.
– Czy Polska ma jakiekolwiek szanse, aby przesunąć się w tym rankingu?
– Ma, ale w kontekście jednego z dwóch możliwych wariantów. Pierwszy, którego nie zalecam, to w sytuacji ostrego zaognienia stosunków Wschód-Zachód, a może nawet niebezpieczeństwa konfliktu. Drugi, który polecam, to rozwój Polski – gospodarczy, polityczny i wojskowy”.
(Podczas rozmowy w redakcji „Polski Zbrojnej”, 31 III)

 

Bp Jan Chrapek
ordynariusz radomski w liście pasterskim na temat biedy i ubóstwa:


„...przejawom ubóstwa towarzyszy ubóstwo życia publicznego, czyli brak zaufania do klasy politycznej, a nawet do samych mechanizmów funkcjonowania państwa. Całe grupy społeczne czują się oszukane, a jednocześnie bezsilne. Ten rodzaj zachowania można dostrzec bardzo wyraziście i w naszym regionie.

Polityka 18.2000 (2243) z dnia 29.04.2000; Opinie; s. 104
Reklama