Archiwum Polityki

Z czym przegrywa „Solaris”

Jak już podliczono, amerykański film „Solaris” według naszego Lema nie odniósł finansowego sukcesu, w każdym razie tzw. otwarcie (czyli frekwencja w kinach w pierwszy weekend wyświetlania) nie było imponujące. Lepiej wypadły dwa inne tytuły wprowadzane w tym samym czasie, zwłaszcza animowana „Planeta skarbów”. Tak się składa, że dzieło to jest już na naszych ekranach, możemy się więc naocznie przekonać, z czym przegrywa „Solaris”. Otóż jest to bardzo swobodna adaptacja „Wyspy skarbów” Roberta Louisa Stevensona, powieści, w której kiedyś rozczytywali się mali chłopcy marzący o skarbach i piratach.

Polityka 50.2002 (2380) z dnia 14.12.2002; Kultura; s. 56