Archiwum Polityki

Boniek – kwiat mojego sekretu

W roku 1978, kiedy nasi piłkarze nie zdobyli w Argentynie mistrzostwa świata, a zajęli jedynie piąte miejsce, całą ekipę, zwłaszcza ówczesnego selekcjonera Jacka Gmocha, poddano w kraju miażdżącej krytyce. Najczęstszym pytaniem, jadowicie i uporczywie stawianym wówczas Gmochowi przez media i kibiców, było pytanie: Dlaczego w jednym z decydujących, a przegranych spotkań nie wystawił Bońka? Pytanie to padało tak obficie i tak natrętnie, że stało się swoistym bon motem i frazą sezonu.

Polityka 50.2002 (2380) z dnia 14.12.2002; Pilch; s. 102