Archiwum Polityki

Druh Sobieradek

W 1989 r. Biuro Usług Turystycznych Harctur Związku Harcerstwa Polskiego dostało z Centralnego Funduszu Turystyki i Wypoczynku 14 mln dolarów pożyczki na budowę trzech hoteli pod klucz – w Poznaniu, Olsztynie i Wrocławiu. Funduszem dysponował wówczas Komitet ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej, kierowany przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Nie byłoby w udzieleniu takiej pożyczki nic nadzwyczajnego, gdyby wybudowane za państwowe pieniądze hotele nie stały się – po kilku latach – własnością prywatnej w trzech czwartych spółki. Za psie, tym razem, pieniądze.

Idea inwestowania w hotele była w 1989 r. ze wszech miar słuszna. Rosło zainteresowanie Polską, miliony turystów chciały odwiedzać kraj Solidarności i papieża. Tysiącom grup trzeba było jednak odmawiać z prostej przyczyny – braku miejsc w hotelach. Była więc gwarancja, że 14 mln dolarów nie zmarnuje się, hotele będą przynosić zyski. Nie tylko państwu zresztą, ale i ZHP, którego tzw. jednostką statutową było Biuro Usług Turystycznych (BUT) Harctur.

Polityka 16.2000 (2241) z dnia 15.04.2000; Kraj; s. 28