Archiwum Polityki

Nie chcę być ofiarą

Liberalizm niejedno ma imię. Red. Zygmunt Kałużyński („Jestem ofiarą porno”, POLITYKA 12) utożsamia go z zakazem absolutnego zakazywania komukolwiek (a już zwłaszcza jemu) czegokolwiek, ja zaś uważam za istotniejsze, by istniał zakaz narzucania komukolwiek (a już zwłaszcza mnie) czegokolwiek.

Jako przeciwnik pornografii uważam, że uregulowany w art. 202 kodeksu karnego zakaz narzucania pornografii tym, którzy sobie tego nie życzą (wsparty całkowitym zakazem tzw. pornografii twardej i prezentowania wszelkich jej form małoletnim poniżej 15 roku życia), byłby całkowicie wystarczający, gdyby był respektowany. Tymczasem prokuratorzy, którzy osobiście widzą (a przecież widzą!) eksponowane w miejscach publicznych zdjęcia pewnej grupy zawodowej pań i panów w trakcie pracy, nie wszczynają postępowań karnych.

Polityka 16.2000 (2241) z dnia 15.04.2000; Społeczeństwo; s. 89