Archiwum Polityki

„Wyklęte słowo eutanazja”

Czy eutanazja jest morderstwem, czy wybawieniem bliźniego od potwornych męczarni? Czy w wypadku nieuleczalnej choroby mamy prawo decydować, kiedy i jak umrzemy? – po Raporcie (POLITYKA 46) dyskutowali nasi internetowi czytelnicy.

(...) Podane w artykule przykłady nieludzkich katorg, jakich doświadczają osoby będące w ostatnim stadium pseudożycia, napawają mnie odrazą i niepokojem. Niepokojem, że ja mógłbym się znaleźć w takiej sytuacji i tak samo błagałbym o śmierć i patrzył, jak moje błagania pozostają bez odzewu. Myślę, że eutanazja jako forma dobrowolnej śmierci powinna być obwarowana odpowiednimi zabezpieczeniami medycznymi i prawnymi nie pozwalającymi na jej nadużywanie. Powinna być jednak dostępna dla osób, dla których życie stało się męczarnią i których ostatnim życzeniem jest godnie umrzeć.

Polityka 48.2000 (2273) z dnia 25.11.2000; Społeczeństwo; s. 78