Archiwum Polityki

Sawanna za miedzą

W dziedzinie ogrodów zoologicznych obowiązuje w Polsce wolny rynek. Pojawiają się parki safari o czysto komercyjnym profilu, prywatne kolekcje i hodowle dzikich zwierząt. Żeby założyć prywatny ogród zoologiczny, wystarczy zezwolenie od starosty.

W Kadzidłowie na Mazurach, w pierwszym prywatnym parku dzikich zwierząt w Polsce, na olbrzymich wybiegach pasą się sarny, jelenie, osły. Wilki mają dla siebie spory kawałek lasu ogrodzony siatką. Świnie wietnamskie biegają po całym terenie. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że tak właśnie powinien wyglądać ogród zoologiczny z prawdziwego zdarzenia. Niestety, tylko na pierwszy. Potem dochodzi się do wybiegu żubra, który drepcze we własnych odchodach, do małej woliery, w której miotają się trzy orły stepowe, wreszcie do schowanej wstydliwie na uboczu obskurnej i malutkiej klatki jenotów.

Polityka 48.2000 (2273) z dnia 25.11.2000; Społeczeństwo; s. 91