Archiwum Polityki

Demon wojny

Mój ulubiony reżyser Władysław Pasikowski ogłosił w listopadowym „Filmie”, że zrywa kruchy rozejm z prasą. Przyznam z żalem, że ani ja, ani przynajmniej kilku moich kolegów zajmujących się pisaniem o kinie w ogóle nie mieliśmy pojęcia, że znajdujemy się w stanie wojny z autorem „Demonów wojny”, nie mogliśmy zatem skorzystać także z zawieszenia broni. Czy to jest w ogóle w porządku ogłaszać koniec rozejmu, kiedy jego początek nie został odtrąbiony?

Polityka 50.2000 (2275) z dnia 09.12.2000; Kultura; s. 46