Archiwum Polityki

Pigułka przeciw agresji

Wracam zza Oceanu, a tam zawsze można zauważyć coś nowego. Córka mojego przyjaciela, do niedawna pulchna nastolatka, nagle zamieniła się w szkielet. Oczywiście akcja odchudzania. Ojciec zrozpaczony tłumaczy mi rozmiar nieszczęścia. Dziecko, zamiast zaufać lekarzom i poddać się działaniu stosownych pastylek, zapragnęło zapanować nad figurą za pomocą siły charakteru. Teraz trzeba pomocy psychiatry, żeby dziewczę zatrzymać w biegu, bo dostała wstrętu do jedzenia i grozi jej śmierć głodowa.

Polityka 50.2000 (2275) z dnia 09.12.2000; Zanussi; s. 113