Archiwum Polityki

Szalone krowy

No i krowy nam oszalały. Wcale im się nie dziwię. Na ich miejscu oszalałbym dużo wcześniej. Mieszczuchowi krowa kojarzy się ze stworzeniem przechadzającym się leniwie po uroczych pastwiskach, wcinającym miodowe kwiatki i porykującym lirycznie w chwilach zadumy. Owszem, niekiedy zły pastuch zakładał zwierzęciu ciężar na łeb, żeby nie filozofowało, tylko żarło. Ale to jeszcze można było potraktować jako eksces. Niedobry pastuch, zły pastuch... Są to wszystko mrzonki z dawnych lat.

Polityka 50.2000 (2275) z dnia 09.12.2000; Stomma; s. 114