Archiwum Polityki

„Tylko dla dorosłych”

W Raporcie o pornografii (POLITYKA 5) zauważyłem poważne niedomówienia, półprawdy, a nawet manipulacje w kwestii pornografii. Po pierwsze nie jest prawdą stwierdzenie: „Naukowcy i prawnicy zastrzegają jednak, że wszelkie takie definicje (pornografii) są nieostre, że na dobrą sprawę prawnokarnej definicji nie ma”. (...) Autor skoncentrował się jedynie na nurcie subiektywno-moralnym, który rzeczywiście akcentuje bardziej intencję twórcy oraz subiektywny odbiór potencjalnego odbiorcy pornograficznych treści.

Polityka 10.2000 (2235) z dnia 04.03.2000; Listy; s. 74