Archiwum Polityki

W co wierzyć

Byłem w Indiach przez tydzień, a tymczasem już prawie przez miesiąc opowiadam państwu wrażenia z tej podróży. Zdążyłem ponownie odbyć podróż do połowy drogi (czyli do Teheranu), ale z indyjskich tematów co chwila coś jeszcze powraca. Chciałbym pociągnąć dalej opowieść o apostazie, czyli odszczepieństwie religijnym. W Europie podobna praktyka pozostawia nie najlepsze asocjacje. Kiedy Józef Piłsudski przeszedł na wiarę ewangelicko-augsburską powodowany motywami natury rodzinno-prawnej (chodziło bowiem o małżeństwo z kobietą rozwiedzioną), towarzyszył temu pewien niesmak, a kiedy dziś były komunista francuski Garaudy ogłasza się islamistą, mamy poczucie, że to nawrócenie ma pewien posmak błazeństwa.

Polityka 10.2000 (2235) z dnia 04.03.2000; Zanussi; s. 97