Archiwum Polityki

Balonem do raju

Projekty powszechnego uwłaszczenia po raz kolejny wracają pod obrady Sejmu. Ponieważ nie ulega już wątpliwości, że utrzymanie władzy jest obecnie dla koalicji wartością nadrzędną, należy przypuszczać, że zarówno autorzy utopijnej idei jak i inni koalicyjni posłowie będą skłonni rozpaczliwie szukać kompromisu, by jakoś tę koncepcję urealnić. Jakie mają pole manewru?

Idea pozornie atrakcyjnego pomysłu, forsowanego przez grupę posłów AWS pod egidą prof. Adama Bieli, polega w skrócie na tym, aby każdy – kto do tej pory nie skorzystał na prywatyzacji – stał się właścicielem cząstki majątku państwowego. Lokatorzy mieszkań kwaterunkowych, zakładowych czy spółdzielczych staliby się ich właścicielami. Podobnie wieczyści użytkownicy gruntów. Ci, którzy nie mają się na czym uwłaszczyć, zostaliby obdarowani bonami.

Jeśli Sejm, zgodnie z porządkiem obrad, zechce już teraz znowelizować ustawę o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych według propozycji pos.

Polityka 8.2000 (2233) z dnia 19.02.2000; Gospodarka; s. 62