Archiwum Polityki

Pamiętajcie o Kirklandzie

[dla koneserów]

Mimo że Kenny Kirkland, jeden z najwybitniejszych pianistów jazzu ostatnich dwóch dekad, nie żyje od ponad roku, to najciekawsze swingujące albumy minionego sezonu zostały zarejestrowane jeszcze z jego udziałem. Sygnowali je swymi nazwiskami tacy giganci jak: Kenny Garrett (ulubieniec Davisa), Terence Blanchard (geniusz trąbki, autor muzyki do filmów Spike’a Lee) czy czołowy perkusista Jeff „Tain” Watts. Wymienić też trzeba album „Requiem” Branforda Marsalisa, bodaj najbardziej jaskrawy przykład geniuszu i artyzmu Kirklanda.

Polityka 3.2000 (2228) z dnia 15.01.2000; Kultura; s. 40