Archiwum Polityki

Życie po Franju

Porażka w wyborach parlamentarnych (3 stycznia) partii zmarłego niedawno prezydenta Franja Tudjmana to dla Chorwacji coś więcej niż polityczne trzęsienie ziemi: to być może początek nowego kraju, gdzie wojna jest historią, a nie stałym stanem społecznej świadomości. Czy mające się odbyć 24 stycznia wybory prezydenckie potwierdzą zmianę?

Koalicja socjaldemokratów (SDP) Ivicy Raczana i liberałów (HSLS) Drażena Budiszy już od dłuższego czasu zyskiwała coraz wyższe notowania w sondażach, przy jednoczesnym spadku popularności rządzącej od 10 lat Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej (HDZ), stworzonej przez prezydenta Franja Tudjmana. Gdy w grudniu 1999 r. po długiej chorobie zmarł ów charyzmatyczny polityk, stało się jasne, że HDZ przegra wybory. Bo to Tudjman był Wspólnotą. Bez niego partia może nie przetrwać.

Polityka 4.2000 (2229) z dnia 22.01.2000; Świat; s. 34