Archiwum Polityki

Polskie sto lat

Moi, oboje już nieżyjący, rodzice urodzili się w 1902 r. Całe więc mijające stulecie zmieściło się w ich i moim życiorysie, co powoduje, że mój stosunek do XX wieku ma charakter osobisty i z pewnym trudem zdobywam się na dystans, nie mówiąc już o obiektywizmie.

Uprogu stulecia Polska występowała jedynie na mapach historycznych. Nic nie wskazywało, by dzieci rodzące się u progu stulecia miały szanse żyć w suwerennym państwie polskim. W narodowych, przede wszystkim inteligenckich marzeniach mit odrodzenia się polskiej państwowości był oczywiście trwale zakorzeniony, ale był on równie nierealny, co wypowiadane przez Żydów na święto Paschy życzenie: „Na przyszły rok w Jerozolimie”.

Okazało się, że w tym zadziwiającym stuleciu zrealizowały się oba te utopijne marzenia.

Polityka 1.2000 (2226) z dnia 01.01.2000; Raport; s. 4