Archiwum Polityki

Usprawiedliwiony Bogusław B.

Nikt nie pamięta już dokładnie, kiedy zaczął się proces Bogusława Bagsika i o co został on oskarżony. Tymczasem rozprawa zapowiada się na kolejne kilka lat. Zostało do przesłuchania ponad trzystu świadków, choć tak naprawdę dokładnej ich liczby prawnicy nie są wcale pewni. Najprawdopodobniej więc na końcu procesu, gdy upływ czasu osłabi percepcję uczestników, sędzia przewodniczący poprosi: „Panie Bagsik, czy zechce pan nam przypomnieć, o co w tej sprawie chodziło?”

Spodziewając się tego pytania Bagsik, który też za dobrze sprawy nie pamięta (a poza tym musi z czegoś żyć i szkoda mu czasu), wystąpił z interesującym wnioskiem procesowym.

Polityka 15.2000 (2240) z dnia 08.04.2000; Fusy plusy i minusy; s. 102