Archiwum Polityki

Mobilny duch

Fala fascynacji tożsamością lokalną, odkrywaną przez pisarzy, historyków, artystów czy po prostu amatorów-pasjonatów, tropiących ducha miejsca czy szukających korzeni, która prawdziwie wezbrała w Polsce lat dziewięćdziesiątych, zostawiła wyraźne ślady w polskiej kulturze.

Pojęcia takie jak duch miejsca, mała ojczyzna czy zakorzenienie zrobiły w ostatnim dziesięcioleciu w Polsce prawdziwą karierę i stały się moralnymi aksjomatami polskiej świadomości. Mówiąc dosadniej: wielu z nas uważa, że człowiek zakorzeniony jest lepszy niż człowiek niezakorzeniony. Stan niezakorzenienia często bywa określany jako wykorzenienie. Człowiek bez własnych korzeni, człowiek bez pamięci historycznej, człowiek wykorzeniony – są to wszystko określenia w najlepszym przypadku służące do wyrażenia współczucia dla kogoś, kto podpada pod takie kategorie.

Polityka 42.2000 (2267) z dnia 14.10.2000; Kultura; s. 52