Archiwum Polityki

Polityka i obyczaje

• 40 tys. osób wzięło udział w elekcji króla polskich zwierząt przeprowadzonej w okręgach wyborczych, ulokowanych na terenie ogrodów zoologicznych. Zwyciężył niedźwiedź, który dostał aż 16 138 głosów. Zdaniem komentatorów, tryumfator zawdzięcza swój sukces dobremu sloganowi wyborczemu, który brzmiał „Nie podaję łapy byle komu”. Po piętach niedźwiedziowi deptał koń (zaszczytne drugie miejsce), który obiecywał po prostu „niezłe brykanie”. Jeż (trzecia lokata) wystartował pod hasłem „Wszystko będę robił ostrożnie”, które w trakcie kampanii zmienił na krótsze „Ja też”.

Polityka 42.2000 (2267) z dnia 14.10.2000; Polityka i obyczaje; s. 114