Archiwum Polityki

Makak z Dużą Brodą

Jeszcze w seminarium marzył o tym, że pojedzie do jakiegoś dzikiego zakątka świata, żeby szerzyć Ewangelię i nawracać niewiernych. Trafił na misję w samym sercu Ameryki Południowej. Mieszka wśród Indian Aché, którzy nazywają go Makakiem z Dużą Brodą i nie pozwalają mówić o religii.

Ksiądz Adam Kuchta siedział przy drewnianym stole w swojej chałupie, kiedy zapukano do drzwi. Był wieczór, robota skończona, worki z soją schowane pod dachem na wypadek deszczu, w kącie skrzypiało małe tranzystorowe radio. Do izby weszło dwóch Indian z plemienia Aché. Usiedli naprzeciw Adama. Spojrzał na nich, po czym wrócił do przerwanej lektury. Kiedyś zapytałby, po co przyszli, ponaglałby, żeby usłyszeć odpowiedź, a Indianie swoim zwyczajem staliby tylko albo siedzieli nic nie mówiąc.

Polityka 40.2000 (2265) z dnia 30.09.2000; Świat; s. 40