Archiwum Polityki

Drugorzędne arcydzieła

Od kilku lat polskie muzealnictwo wychodzi powoli z socjalistycznego marazmu i sztampy. Niekonwencjonalnymi, spektakularnymi przedsięwzięciami coraz częściej stara się przyciągnąć w swe progi jak najwięcej zwiedzających. I bardzo dobrze. Gorzej jednak, gdy czasami owa chęć zabłyśnięcia przesłania zdrowy rozsądek. Jak w przypadku otwartej ostatnio w Muzeum Narodowym w Warszawie wystawy „111 arcydzieł”. Tak szumnie nazwano ekspozycję, w której zestawiono najcenniejsze obiekty poszczególnych muzealnych kolekcji.

Polityka 40.2000 (2265) z dnia 30.09.2000; Kultura; s. 44