Archiwum Polityki

Transgeniczna konspira

Nikt nie potrafi odróżnić kukurydzy pozbawionej męskości od normalnej. Naszym oczom umyka też fakt, że żeńskie komórki męskosterylnej, czyli wykastrowanej rośliny zostały sztucznie zapłodnione przez bujniejszą odmianę tego samego gatunku, co gwarantuje o wiele wyższe plony. Dlatego plantacje roślin ulepszonych genetycznie, choć wystawione na widok publiczny, w praktyce są w Polsce tajne.

Stoję na polu i dotykam mutantów. Na horyzoncie chłop macha kosą bez pojęcia, że burak na sąsiednim zagonie to już nie tylko burak, ale GMO – organizm zmodyfikowany genetycznie. Na razie nie budzi jego agresji.

Świat przestraszył się genetyki, kiedy zobaczył owcę Dolly. Brak akceptacji dla naukowców bawiących się w Pana Boga objął nie tylko eksperymenty na komórkach zwierzęcych i ludzkich, ale także słowa. Do tych budzących złe skojarzenie należy dziś „klonowanie” oraz „żywność transgeniczna”.

Polityka 39.2000 (2264) z dnia 23.09.2000; Gospodarka; s. 70