Archiwum Polityki

Kuloodporny

:-'

Moda na kino kopane, zapoczątkowana „Przyczajonym Tygrysem, Ukrytym Smokiem” Anga Lee, rozwija się w najlepsze, dziś trudno już sobie wyobrazić porządny film akcji bez udziału przynajmniej kilku mistrzów wschodnich walk, prezentujących swoje magiczno-akrobatyczne umiejętności. W pierwszej scenie „Kuloodpornego” – hollywoodzkiej podróbki kina z Hongkongu – dwóch tybetańskich mnichów nie dość, że okłada się pięściami i podręcznym sprzętem z szybkością karabinu maszynowego, to jeszcze biega po linach i unosi się w powietrze pomiędzy wierzchołkami nepalskich szczytów.

Polityka 34.2003 (2415) z dnia 23.08.2003; Kultura; s. 47